1

2

3

4

5

 

Punktualność a zarobki

Czasem tylko pozornie niektóre rzeczy nie mają większego znaczenia. Tak jest na przykład z punktualnością i zamożnością – wbrew pozorom, te parametry są ze sobą mocno skorelowane. Wystarczy spojrzeć na ludzi z dwóch różnych kultur. Mogą być to gorącokrwiści Latynosi, którzy punktualni nigdy nie byli (bogaci też nieszczególnie, ale na pewno szczęśliwi) oraz Niemcy z planem zapiętym na ostatni zamek (całkiem zamożni, powściągliwi, o wysokim poziomie samokontroli). Jak to mówią psycholodzy – to, czy będziesz osobą punktualną czy też nie, jest bezpośrednio zależne od tego, co wynieśliśmy z naszego domu. Punktualności uczą nas nasi rodzice. W Europie ludzie są punktualni i zarabiają więcej pieniędzy. Tak jest tutaj skonstruowany świat – jeżeli pracownicy i szefowie by się spóźniali, wszystko prędzej czy później przestałoby działać. Co więcej, spóźnienie jest objawem braku szacunku dla drugiej osoby – jeżeli ktoś się spóźnia, uważamy go nie tylko za osobę źle wychowaną, ale również nie mamy ochoty umawiać się z nią ponownie. Jedyne dopuszczalne spóźnienie to spóźnienie grzecznościowe, na przykład na przyjęcie. Wówczas dajemy gospodarzowi parę dodatkowych minut na przygotowanie się, jeżeli nie mógł się wyrobić z czasem. W granicach dobrego tonu leży spóźnianie się, co najwyżej o przysłowiowy studencki kwadrans. Mimo wszystko nie powinniśmy się spóźniać nawet na przyjęcie. Gospodarze mogą uznać to za objaw lekceważenia. Nie bez kozery jest nawet przysłowie, które mówi: punktualność jest cechą królów. Postarajmy się więc nie spóźniać, a w razie spóźnienia nie zapomnijmy przeprosić gospodarzy.

Gniazdo małych dinozaurów

Naukowcy dwoją się i troją, byleby tylko zwiększyć swoją i naszą wiedzę na temat otaczającego nas świata i jego właściwości – zarówno obecnie, jak i w przeszłości. Jednym ze sposobów na to jest systematyczne robienie badań. Od dawna świat zwierząt, które zamieszkiwały naszą planetę fascynował i intrygował naukowców. Jednym ze zwierząt, które najbardziej fascynowały i nadal fascynują naukowców są dinozaury. Do jednych z najczęstszych pytań dotyczących dinozaurów należy pytanie: Dlaczego dinozaury wyginęły? Być może na pełną odpowiedź na to pytanie przyjdzie nam jeszcze długo poczekać. Jednak ostatnie odkrycie bardzo pomogło wielu badaczom w odpowiedzi na wiele pytań.. Zostało bowiem znalezione gniazdo małych dinozaurów, zwanych Protoceratops andrewsi. W środku znajdowały się pozostałości po 15 osobnikach z tego gatunku. Wyglądają one bardzo ciekawie. Ich oczy są duże, pyski zaś skrócone, nie wykazują obecności żadnych rogów czy też kryz rogowych. Dla rozróżnienia, dorosłe osobniki z tego gatunku coś takiego właśnie miały. W jaki sposób przebiegało jednak życie w gnieździe? Czy było ono w miarę spokojne? Jeszcze w pierwszej fazie życia każdy maluch korzystał z opieki przynajmniej jednego ze swoich rodziców. Niestety, umieralność wśród tego gatunku była statystycznie wysoka. Wskazuje na to chociażby sama ilość młodych w gnieździe – gdyby było łatwiej i mniej drapieżników, to na pewno i potomków nie byłoby aż tak dużo. Ich środowisko życia nie należało do najłatwiejszych, a same zwierzęta starały się zapewnić sobie byt polując nie tylko za dnia, ale i w nocy. Wówczas gniazdo było niezabezpieczone.

Jak się kłócić?

Radzenie sobie z konfliktami w parze jest sztuką – wie to każdy, kto przez jakiś czas był w związku. Nie każdy umie się kłócić i nie każdy też ma ochotę zagłębiać się w zagadnienia z dziedziny psychologii, byleby tylko lepiej poznać sposoby radzenia sobie. Bardzo często konflikty przeradzają się w regularną walkę, a następnie w jedną wielką wojnę pomiędzy dwojgiem ludzi. Pytanie jednak: czy to zawsze musi tak właśnie wyglądać? Wiele osób neguje to, jednakże czasem naprawdę warto udać się na terapię, byleby tylko polepszyć nieco kondycję związku. Należy przy tym podchodzić do tego w tej sposób, by z kłótni czerpać – wiele par może bowiem poczuć się wzmocnione po dużym konflikcie. Panuje powszechna opinia, że najbardziej udane pary to takie, które kłócą się jak najmniej. Czy jednak jest to prawda? Niekoniecznie. w każdym dobrym związku będą zdarzać się kłótnie, często wyjątkowo ekspresyjne – jednakże w trakcie tych kłótni należy pamiętać o kilku ważnych zasadach. Warunkują one, że mimo konfliktu będziecie w stanie nadal iść przez życie razem. Wystarczy po prostu ze sobą porozmawiać, poznać lepiej zdanie drugiej strony i w jakiś sposób poradzić sobie z trudną sytuacją. Każda para przechodzi przemiany, ale też każda, nawet najlepiej dobrana para przechodzi kryzysy. Nie ze wszystkich kryzysów udaje nam się wyjść samodzielnie. Jeśli nie jesteśmy w stanie z kryzysem w związku poradzić sobie samodzielnie to warto skorzystać z pomocy psychoterapeuty. Takie spotkania być może pomogą nam uratować związek. Pamiętajmy, że z wieloma sytuacjami kryzysowymi poradzimy sobie pod warunkiem, że będziemy ze sobą rozmawiać.

Książę okazał się księżniczką

Całkiem niedawno dokonano oszałamiającego znaleziska – mianowicie, w ręce badaczy wpadł grobowiec etruskiego księcia. Co ciekawe, był on nietknięty – nikt go nie obrabował ani w starożytności, ani teraz. Trzeba przyznać, iż zjawisko to należy do rzadkości. Tym bardziej, jeżeli w grobowcu znajduje się pełen komplet wyposażenia, a oczekiwany książę ma inna płeć – mianowicie, w środku spoczywała bowiem księżniczka. Grobowiec jest bardzo stary, datuje się go na VII wiek przed nasza erą. W jej środku znajdowały się różne zabytkowe skarby, takie jak wazy, naczynia, szkatułka z brązu z klejnotami. W grobie jednak księżniczka nie była sama – towarzyszył jej również mężczyzna, którego pozycja została jednak ucharakteryzowana na niższą. Kobieta znajdowała się na kamiennym podeście i miała złotą lance, natomiast mężczyzna biżuterię. Po towarzyszących zmarłym przedmiotach można wysnuć wniosek, iż byli oni bardzo szanowani i cieszyli się sporym powodzeniem wśród ludności – było tu wiele złota i przedmiotów o wartości materialnej, religijnej czy ceremonialnej. Kim byli – to już niestety pochłonęła tajemnica. Jedno jest pewne – ten grób pokazuje nam, że po wyposażeniu nie powinniśmy próbować odróżnić grobowca żeńskiego od męskiego. Archeologia jest tą dziedziną nauki, przed którą czasem staje naprawdę bardzo wiele tajemnic. Fascynujący świat przeszłości udaje nam się jednak lepiej poznać właśnie dzięki pracy archeologów. Archeolodzy mają na swoim koncie rozwiązania wielu zagadek z przeszłości. Nie wszystkie udało się rozwiązać, jedną z nierozwiązanych jest tajemnica Atlantydy. Można jednak mieć nadzieję, że i ta zagadka zostanie rozwiązana.

Zaraza – tragedia z tysiącami ofiar

Ludzie żyjący w starożytności i średniowieczu wielokrotnie musieli zmagać się z chorobami, które swoim zasięgiem obejmowały bardzo duży obszar. Nazywane one były wówczas zarazą – ktoś, kto zachorował, najprawdopodobniej umierał. O ile zarazy pustoszyły raczej Stary Świat, o tyle w dzisiejszych czasach możemy poznać źródło ludzkich tragedii. Przeanalizujmy to na przykładzie „czarnej śmierci” która spustoszyła ludzkość w połowie XIV wieku. Jak myślisz, jak wiele osób zostało wówczas zabitych? Według szacunków było to od 30-60% ludności Europy! Była również inna epidemia, w czasach wcześniejszych, w VI-VII wieku n.e. Wówczas to rządził cesarz Justynian, a jego poddanych zaczęła wyniszczać dżuma. Choroby te stały się fascynujące dla współczesnych badaczy – aby jednak rzeczywiście sprawdzić, co wywołało schorzenie, należało zbadać jedno ze starszych DNA. Zgodnie z wynikami czarna śmierć została wywołana przez Yersinia pestis, prawdopodobnie ona również była odpowiedzialna za dżumę Justyniana. Obiekt do badań należało jednak pobrać z odpowiednich szczątków. Tutaj wykorzystano jedno z ciał znajdujących się na cmentarzu w Ascheim, pochodzące ze wczesnego średniowiecza. Czy jednak w rzeczywistości była to ta sama bakteria? Dżuma, która spustoszyła niemal cały ówczesny świat po raz pierwszy zaatakowała w 541 roku. Potem jeszcze wielokrotnie powracała pustosząc nie tylko Europę, ale także Persję. Dotarła także do Irlandii. Przypuszczalnie w wyniku dżumy za panowania cesarza Justyniana zmarło od 50 do 70 % populacji. Pandemia dżumy przyczyniła się do upadku cesarstwa, Europa wkroczyła w okres średniowiecza.

Płeć zagadnieniem naukowym

W jaki sposób przyroda sprawiła, że dzielimy się na mężczyzn i kobiety? Jak to się stało, że tak wiele zwierząt podzielonych jest na dwie płcie? Trzeba przyznać, iż jest to jedną z największych zagadek współczesności. Trzeba jednak przyznać, że jest to zmiana bardzo przystosowująca, która w znaczący sposób determinuje naszą zdolność do radzenia sobie. W chwili, w której jedna jednostka powstaje z dwóch innych i dziedziczy z nich to, co najlepsze (na przykład odporność na choroby czy pasożyty) to jest o wiele silniejsza i ma większe szanse na przetrwanie. Nie tylko ludzie, ale i zwierzęta są ciągle atakowani przez różne drobnoustroje, które naprawdę dają nam się we znaki. Kiedy spada liczebność danej populacji to jest ona osłabiona nie tylko w tym jednym momencie, ale również później – mając mniejszą pule genetyczną, cała populacja staje się od razu słabsza. Dalej jednak bardzo ciężko jest stwierdzić, dlaczego w ogóle organizmy wytworzyły podział na płeć. Wiemy, że zgodnie z ewolucją wszystkie zmiany są dyktowane teraźniejszymi potrzebami, a nie tym, co byłoby kiedyś. Ewolucja nie przewiduje, tylko odpowiada na bieżące zapotrzebowanie. To sprawia, że fakt, że mamy obecnie podział na mężczyzn i kobiety jest jeszcze bardziej fascynujący. Ewolucja dotyka nie tylko świata ludzi i zwierząt, ale także świat roślin. W efekcie procesu ewolucji nasza planeta jest zamieszkała przez wiele gatunków zwierząt, z których jedne stoją na bardzo wysokim poziomie (małpy człekokształtne), ale inne na dość niskim. Dzięki temu jednak świat, który nas otacza jest bardzo różnorodny, fascynujący i tajemniczy.

Walka z Alzheimerem

Choroba Alzheimera zbiera zawsze duże żniwo. Tymczasem naukowcy opublikowali coś, co być może pomoże wielu osobom w uporaniu się z tym schorzeniem. Mianowicie, pewne badania podają, że tym, co może nas wspomóc jest… odpowiednia ilość snu. Podczas nocy mózg regeneruje się, a jego specyficzna aktywność sprawia, że objawy choroby nie są aż tak dokuczliwe. Jak to się dzieje? Przede wszystkim chodzi o kurczenie się komórek mózgu oraz powiększenie przestrzeni międzykomórkowych. Nie jest to różnica mała, wręcz przeciwnie, zmiany są naprawdę spore i widoczne. Kiedy przestrzeń międzykomórkowa jest większa, organizm ma znacznie większe możliwość w zakresie usuwania szkodliwych substancji z mózgu. Jedną z takich toksyn jest na przykład beta amyloid. Ta substancja to peptyd – przez nią dochodzi do rozwoju choroby i przechodzenia na kolejne jej stadia. Jeżeli dużo śpimy, to wówczas nasze ciało samo pozbywa się go, robiąc to w dodatku dwa razy szybciej niż za dnia. Jaki z tego wniosek? Trzeba o wiele więcej spać! Dla naukowców z kolei może być to motorem mobilizującym do tworzenia nowych leków. Dzięki nim usuwanie tych substancji powinno być możliwe nie tylko podczas snu, ale również wówczas, kiedy czuwamy. Alzheimer jest chorobą, która wpływa nie tylko negatywnie na funkcjonowanie osoby chorej, ale także chorobą, która bardzo destruktywnie wpływa na życie całej rodziny, w której znajduje się osoba chora na Alzheimera. Lekarzom nie udało się do dzisiaj poznać przyczyn, które wywołują tę chorobę, nie ma na nią także skutecznego lekarstwa. Być może jednak w przyszłości taki lek leczący Alzheimera powstanie.

Mamy genetycznego Adama

Wszyscy wiedzą, że każdy człowiek na świecie posiada geny pochodzące od jednej kobiety – sądzi się, że nasza pramatka pochodziła ona z Afryki. Jak się okazuje, istnieje również Adam – każdy z nas ma w sobie geny jednego męskiego przodka, wspólnego wszystkim ludziom. Szacuje się, że przemierzał on pustynie około 135 000 lat temu. Co ciekawe, możliwe również, że był on w wieku naszej „genetycznej Ewy”. A kto wie, może była ona również jego partnerką? Czy Adam także pochodził z Afryki? Skąd wiadomo, że takie zjawisko jest w ogóle możliwe? Wszystko wynika z najnowszych badań nad męskim chromosomem Y. Niestety, naukowcy nieco rozwiewają nasze domniemania na temat romantycznej miłości pomiędzy dwoma naszymi przodkami. Mimo, iż okres ich życia przypadał na ten sam czas, to mogli się nawet nie poznać. Wszystko to działo się tak dawno, że ciężko jest wysnuć jakąkolwiek pewną teorię. Jedno jednak jest oczywiste dla naszych naukowców – dzięki wnikliwym analizom DNA można było zaobserwować, że kobiety przekazują swoim córkom jego część mitochondrialną. Z kolei wszystko, co dzieje się na chromosomie Y (różnego rodzaju mutacje) jest przekazywane jedynie z ojca na syna. Dzięki takiej dziedziczności można były wyśledzić naszego genetycznego Adama. Genetyka jest nauką, która została zapoczątkowana w XIX wieku. Początki genetyki związane są z pracami, które prowadził czeski zakonnik Grzegorz Mendel. Od czasów Grzegorza Mendla genetyka bardzo się rozwinęła. Genetyko udało się całkiem niedawno stworzyć nawet genotyp człowieka, co zostało uznane za jedno z ważniejszych odkryć genetyki w ciągu ostatnich dziesięcioleci.

Mózg osoby z dysleksją

Prze wielu laty uważano, że dysleksja nie jest chorobą – raczej objawem lenistwa u tych dzieci, które nie lubią ortografii. Na ich szczęście dzięki przeprowadzonym wielu badaniom możemy jednoznacznie stwierdzić, że nie jest to wina niechęci maluchów do uczenia się, a zwiększonych trudności w tym zakresie. Mózg osoby mającej dysleksję jest ukształtowany nieco inaczej, niż człowieka w pełni zdrowego. Przez podłoże neurobiologiczne zaburzone zostaje zarówno czytanie, jak i pisanie. Wiek temu patrzono na to zupełnie inaczej, nie mając wglądu w to, co dzieje się wewnątrz ludzkiej głowy – dlatego też naukowcy nazywali dysleksję ślepotą słów. Co należy podkreślić to to, że dyslektycy nie są upośledzeni (często ich inteligencja jest powyżej przeciętnej), a ich narządy zmysłów funkcjonują w pełni prawidłowo. Przyznać przy tym należy, że w przypadku dysleksji bardzo liczy się genetyka – jest to schorzenie dziedziczone w 50%, a zatem bardzo wysokie jest prawdopodobieństwo, że jeżeli ktoś w rodzinie ma dysleksję, to i jego dziecko będzie na to cierpiało. Różnice w budowie mózgu nie są łatwe do zaobserwowania – ażeby się im przyjrzeć, należy przeprowadzić badanie przy pomocy rezonansu magnetycznego. Dysleksja jest problemem, który powinien zostać zdiagnozowany jak najwcześniej, im wcześniej dysleksja zostanie rozpoznana, tym łatwiej będzie pomóc dziecku w nauce. Dysleksja jest dysfunkcją, która występuje nie tylko u dzieci zaniedbanych, ale także u dzieci, którym rodzice poświęcają bardzo dużo uwagi. W terapii dzieci z dysleksją muszą brać udział wszyscy, także rodzice i nauczyciel powinni wspomagać dziecko z dysleksją.

Piękne mity skandynawskie

Najwięcej osób zna lub przynajmniej powinno znać mitologię starożytnej Grecji i starożytnego Rzymu. Bardzo jednak niewiele osób zna mitologię krajów skandynawskich. Mitologia krajów skandynawskich może nie jest tak popularna, jak grecka czy rzymska w pełni jednak zasługuje na to, aby się nią zainteresować. Podczas gdy z mitologii słowiańskiej niewiele już zostało (większość zabytków została zniszczona przez gorącokrwistych chrześcijan) to stare wierzenia skandynawskie pozostały po dziś dzień i nadal stanowią dla wielu ludzi inspirację. Niektórzy tworzą filmy, inni muzykę, jeszcze inni malują obrazy i piszą poematy o Odynie. Świat skandynawskich mitów przyciąga, jest piękny, i choć akcja toczy się w mroźnych krainach, to jednak uczucia i emocje zdecydowanie stapiają te lody. W jaki sposób mitologia ta zatem przetrwała? Trzeba przyznać, iż było to dość sprytne, szczególnie w tak niebezpiecznych czasach jak okresy krucjat. Niektóre mity spisano w postaciach burlesek, robili to zresztą autorzy chrześcijańscy, którym bardzo się te postacie podobały – jaki ludzie zabawni i swojscy. Była to częsta praktyka – próbowano ośmieszać bogów pogańskich po to, by umniejszyć ich wartość i wynieść na góry Chrystusa. Chrześcijanie szczególnie natrząsali się z pewnych przywar oraz swobody bogów – z obżarstwa, gospodarności, płodności oraz seksualności. Kiedy jednak przyjrzymy się mitologii skandynawskiej w różnych przekładach to zauważymy, że może się ona nieco różnić. Zupełnie inaczej wyglądają te same mity w wersji islandzkiej, a inaczej – w szwedzkiej. Nie traćmy więc czasu i poznajmy mity krajów skandynawskich.

This theme is sponsored by